W delegację, po polsku…

(1)faceW pogoni za normalnością, zmiana firmy, co niekoniecznie wyszło mi na dobre, bo okazuje się, że ściemnianie idzie naszym pracodawcom najlepiej na świecie…, ale i ja szybko się uczę… Tradycyjnie szybki wyjazd, umowa dotrze na miejsce pocztą, nie dopowiedziane to i owo, bo „czasu było mało”… Oczywiście nie zdążono przekazać mi tych informacji, na które „miało braknąć czasu”, inne zostały mi przekazane! Umowa dociera do mnie po trzech tygodniach pobytu… i okazuje się, że kilka kwestii bardzo mi się nie podoba, ale… pretensje mogę mieć jedynie do siebie, bo przecież nie do firmy, w której interesie jest, bym umowę na kontrakt otrzymała już w miejscu pracy. Część umowy odsyłam po powrocie z kontraktu. Pensję otrzymałam mocno spóźnioną, ale koordynator poinformował mnie, iż nie odesłałam kompletu dokumentów i wcale nie powinni mi przesyłać mojej pensji!! O tym, że na dobrą sprawę nie powinni mnie bez umowy wysłać na kontrakt jakoś niewygodnie było mu rozmawiać! Moja uwaga, nie wiedzieć czemu, dość mocno pana poirytowała… Zapewne myślał, że raczę im podziękować, iż zechcieli mi wysłać ciężko zarobione przeze mnie pieniądze, chociaż „nie mieli do tego żadnych podstaw”!! Jak widać można… Moja zmienniczka walczy o swoją pensję z lutego, która powinna zostać jej wypłacona do 15 marca!! Pan koordynator poinformował, że jeżeli ktoś wyjeżdża na koniec miesiąca, wypłatę za ten miesiąc otrzymuje z miesięcznym opóźnieniem, tj. po mojemu do 15 kwietnia!! Dzisiaj jest 22.IV… Może nie otrzymali od niej kompletu dokumentów…, a może po prostu taki mają kaprys…
O odprowadzanych składkach i związanych z nimi przekrętach, o obowiązkach oraz należnych przerwach nie chce mi się dzisiaj gadać, więc wspomnę o tym na dniach…

Reklamy

Informacje o e_ra

Żyję trochę na tym Bożym świecie i coraz częściej krew mnie zalewa kiedy pomyślę o tej naszej szarej rzeczywistości... Czytam historie "pisane przez życie", troszkę pstrykam (wszystkie foty w tym blogu są mojego autorstwa), na telewizję raczej nie znajduję czasu, chociaż lubię "dobry" film (oparty na faktach, niektórzy dodają... autentycznych). Ostatnio szydełkuję..., zatracam się bez pamięci, by nie myśleć o realnym świecie pełnym hm... Kafkowskich Procesów i tym podobnych Kosmosów... Jestem wrażliwa (przewrażliwiona nawet "troszkę"), empatyczna, punktualna, uczciwa, szczera (co nie każdemu się podoba), chyba koleżeńska. Nie toleruję chamstwa, egoizmu, brutalności, wulgaryzmu, niepunktualności, toksycznych związków a miłość, uczciwość, szacunek, lojalność, przyjaźń to wartości, które mają dla mnie ogromne znaczenie. Jeśli mają Państwo jakieś uwagi i chcą się nimi podzielić, zapraszam do komentowania lub mailowania e_ra@onet.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aby do emerytury..., Jak nie kijem go, Jak nie wiadomo o co chodzi..., po polsku..., Praca, Umowa o pracę.... Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s