Gdzie ogon rządzi…

blogKilka dni temu otrzymałam e-mail, którego temat brzmiał „Powiększ swojego penisa
o 7,5 cm”. W mailu informacji jak na lekarstwo, tzn. że jeśli chcę tegoż penisa powiększyć a tym samym zwiększyć swoją potencję o 200% to powinnam kliknąć link, by przenieść się w krainę bardziej szczegółowych informacji…

Klikam i dowiaduję się, że:

– Niezależnie od tego, czy  jestem w długoletnim związku, czy mam krótkotrwałe relacje
z różnymi kobietami – cel jest zawsze ten sam.
– Niewystarczający rozmiar penisa sprawia, że oboje nie jesteśmy w stanie czerpać pełnej    przyjemności ze zbliżenia.
– Rozmiar ma znaczenie.
– Rozmiar członka nie jest czymś, co zostało mi dane raz na zawsze.
– Mam szczęście, że trafiłam na tę stronę…

Opinie klientów również powalają na łopatki:

”Mój penis jest 3 cm większy! Teraz zamówię więcej aby wkrótce uzyskać jeszcze większy rozmiar. Jestem taki szczęśliwy i czuję się wspaniale.” – Pan tylko nie przesadza, żeby ten penis pana nie przerósł…

„Byłem bardzo nerwowym człowiekiem. Nie czułem się dobrze w mojej własnej skórze
i wdawałem się często w kłótnie i bójki. XS nie tylko powiększył mojego penisa ale też dał mi pewność siebie i zrobił ze mnie prawdziwego, dojrzałego mężczyznę.” – Czyżby?

„XS można stosować bez względu na orientację seksualną. Jeden z przyjaciół powiedział mi
o nim i jako homoseksualista wiedziałem, że muszę go wypróbować. Co może być lepsze niż 7 cm więcej? Absolutnie nic! XS działa!!!” – Może mózg?

Klikam „kup teraz” i dowiaduję się, że 159 zeta, i wystarczą 2 miesiące, by mój penis powiększył się o całe 3 cm, ale gdy wydam 409 to po 6 miesiącach osiągnę maksymalny obwód a długość zwiększy się o dodatkowe 7,5 cm.

I oferta specjalna, przy zakupie tego cudownego specyfiku, w ekstra cenie mogę mieć kolejny, który pozwoli mi zwiększyć ilość spermy o ponad 500% i przeżywać super intensywne orgazmy!

Pozostaje mi tylko żałować, że przez te wszystkie lata żyłam w tak ogromnej nieświadomości…
Człowiekowi przez lata wydaje się, że żyje w szczęśliwym związku a tu taka niespodzianka…
No nic, wracam do zakupów…

Foto do dzisiejszego artykułu pozwoliłam sobie zapożyczyć z internetu.

Reklamy

Informacje o e_ra

Żyję trochę na tym Bożym świecie i coraz częściej krew mnie zalewa kiedy pomyślę o tej naszej szarej rzeczywistości... Czytam historie "pisane przez życie", troszkę pstrykam (wszystkie foty w tym blogu są mojego autorstwa), na telewizję raczej nie znajduję czasu, chociaż lubię "dobry" film (oparty na faktach, niektórzy dodają... autentycznych). Ostatnio szydełkuję..., zatracam się bez pamięci, by nie myśleć o realnym świecie pełnym hm... Kafkowskich Procesów i tym podobnych Kosmosów... Jestem wrażliwa (przewrażliwiona nawet "troszkę"), empatyczna, punktualna, uczciwa, szczera (co nie każdemu się podoba), chyba koleżeńska. Nie toleruję chamstwa, egoizmu, brutalności, wulgaryzmu, niepunktualności, toksycznych związków a miłość, uczciwość, szacunek, lojalność, przyjaźń to wartości, które mają dla mnie ogromne znaczenie. Jeśli mają Państwo jakieś uwagi i chcą się nimi podzielić, zapraszam do komentowania lub mailowania e_ra@onet.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmiar ma znaczenie.... Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Gdzie ogon rządzi…

  1. Z pisze:

    Cóż, faceci mają dwie głowy, ale zbyt mało krwi, aby myśleć jedną i druga na raz… 🙂

  2. Penis jest jak pies:
    – plącze się miedzy nogami
    – lubi jak się go głaszcze
    – cieszy się razem z panem…bez względu na długość ,grubość i ilości spermy dochodzącej do 500%większej po zażyciu tego specyfiku, no i czego to jeszcze ludzie nie wymyślą (?)….powiedział plemnik spływając po brodzie!

  3. Anonim pisze:

    Oba komentarze są trafione.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s